Wiesz co to jest cierpienie?
Jaki sens ma?
Jak można jemu zapobiec?
Czy przeszłość ma wpływ na teraźniejszość?
A może teraźniejszość zmieni przeszłość?
Irminy życie, to pokładana talia kart, z której buduje się domek. Domek ten jest więc trwały i stabilny odkąd pamięta. Jednak ta sielanka nie będzie trwała wiecznie.
- Możesz wreszcie przestać bujać w obłokach i skupić się na zajęciach? - szturchnęła mnie w ramię Kamila, koleżanka z roku.
- Co? - poderwałam się.
- To co słyszysz. A właściwie, czego nie słyszysz. Ostatnie zajęcia przed zaliczeniem, a ty nawet nie potrafisz się ogarnąć i posłuchać.
- Proszę Cię, mam już dość tego nudzenia przez niego, ile można?
- Przecież na każdych wykładach przysypiasz, piszesz na telefonie, albo rozwiązujesz sudoku. Ty nie zdasz tego egzaminu..
- Wiesz co? Dzięki, wierzysz we mnie cholernie.
- Wierzę w Ciebie, ale nawet ani jednej notatki nie masz, z czego się chcesz uczyć?
- Oj przestań, przesadzasz - mruknęłam.
- Ja nie przesadzam, ja się o Ciebie troszczę.
- Panno Gołębiewska, czy ja Pani przypadkiem nie przeszkadzam? - zgromił ją surowym wzrokiem profesor.
- Przepraszam - spuściła głowę.
- Zapraszam do pierwszego rzędu - wskazał jej miejsce.
- Dzięki - skrzywiła się.
- Przepraszam - szepnęłam.
Do końca wykładu próbowałam cokolwiek zrozumieć, jednak zajęcia z historii dziennikarstwa nie należały do najciekawszych. Po trzydziestu minutach usłyszałam wreszcie zbawienne zdanie
- Dziękuję bardzo Państwu, zapraszam w czwartek na egzamin o ósmej trzydzieści.
Wyszłam jako jedna z pierwszych z audytorium. Pognałam szybko do swojego auta, by zdążyć przed popołudniowymi korkami. Mieszkałam na obrzeżach Warszawy, a przebić się przez centrum około piętnastej, to wręcz katorga. Pocieszał mnie jedynie fakt, że w domu czeka na mnie mój ukochany. Chłopak marzeń od dobrych pięciu lat. Niczego właściwie nie potrzebowałam więcej, jak przytulić się do niego, poczuć jego zapach i ciało. Choć nie zawsze było między nami dobrze, związek trwał i rozwijał się z dnia na dzień. Z uśmiechem na twarzy jechałam windą mojego wieżowca. Zapukałam do drzwi, jednak cisza. Potem przeszukałam torebkę, by znaleźć klucze. Jak na złość, nigdzie ich nie było. Wyrzuciłam więc rzeczy na podłogę i wreszcie się udało. Zgarnęłam to z powrotem i otworzyłam zamek. Ściągnęłam buty oraz bluzę i przeszłam do pokoju.
- Halo, jest tu kto?
Pogłos, obijający się od ścian. Głucha cisza. Usiadłam w salonie i wyciągnęłam telefon. Wykręciłam Jego numer. Poczta głosowa. Powtórzyłam ową czynność pięć razy, jednak ciągle bezskutecznie.
- Co jest do cholery?
No witam Was.. :-) Będziecie ze mną? Kto jest, poproszę komentarz :-) Rozdziały będą.. No jak będę miała czas na ich napisanie.. :-) Ostrzegam, że nie będzie ich wiele, ale coś się może Wam spodoba..
Buziaki.
Nieeee wiem o co chodzi ale zaciekawiasz.. zaciekawiasz..
OdpowiedzUsuńPrzez chwilę się poczułam jak byś o mnie pisała tyle, że ja nie ten kierunek ;))
Pzd. / Ania ;*
Się dowiesz.. :-)
UsuńPozdrawiam:*
No ja też nie bardzo wiem o co chodzi ale bardzo mnie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńWszystko niedługo się wyjaśni, pozdrawiam:)
UsuńHej.Zaczyna sie super....Ja już czekam na kolejny rozdział :D Ciesze sie,że wrocilaś do nas :) Buźka :* Dorota
OdpowiedzUsuńJa się cieszę, że wciąż ze mną jesteście.. :)
UsuńBuziaki ;*
Bardzo cieszę się, że do nas wracasz :D
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać kontynuacji :D
Cieszę się, że jesteście.. :)
UsuńCzekam na więcej ! Bardzo fajnie, że wróciłaś :)
OdpowiedzUsuńJuż niedługo dalsza część : )
UsuńFajnie, że jesteście:)
no, to się zaczyna jak zwykle zagadką :)
OdpowiedzUsuńczekam na kolejne publikacje :)
Co by to było za opowiadanie bez zagadek.. :)
UsuńJuż niedługo :)
Ja bedę;) Ciekawe co się mu stało;(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;*
Bardzo się cieszę:*
UsuńPozdrawiam:*
Jezu jak się cieszę,że do nas wróciłaś. Historia zapowiada dire baaaardzo ciekawie. Czekam cierpliwie na ciąg dalszy. Pozdrawiam :)
UsuńP. S tęsknilam za Tobą :*
Ja za Tobą też:*
UsuńNaNaNa moje zajęcia na studiach zawsze w taki sposób wyglądają(wszystko ważniejsze od wykładu) :D I już nie mogę się doczekać nowego! bo Zapowiada się świetnie :*
OdpowiedzUsuńHaha, myślę, że chyba tak ma 3/4 studentów.. :D
UsuńDługo nie dam Wam na nowość czekać..;*
Uhuhuuu, zapowiada się ciekawie ;) Czekam na pierwszy rozdział. Ciekawe, co stało sie z jej chłopakiem??
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
[faith-hope-volleyball.blogspot.com]
Już niedługo.. :)
UsuńPozdrawiam ;)
JESTEM, JESTEM, JESTEM JAK ZAWSZE<3
OdpowiedzUsuńjuż zakochałam się, zdecydowanie zostaję, tym bardziej z pod Twojej rączki!
korci mnie jedno tylko: cóż się stało z jej chłopakiem?
całuję mocno :*
btw. w wolnej chwili zapraszam na Wronkę, niby został już ostatni rozdział ale ^^ splataneserca.blogspot.com i na Kubiaczka & Parodiego na three-other-worlds.blogspot.com :)
Bardzo się cieszę, że jesteś <3
UsuńPrzeczytałam całą Wronkę i drugi też zaczęłam :)
Czekam na Twoje nowości, informuj mnie koniecznie.
Buziaki:*
Jestem i ja! <3
OdpowiedzUsuńNo ja myślę, że ty jesteś <3
UsuńJestem! Od początku do końca ;) Zajrzyj kochana na mój nowy projekt : http://zamarzeniamigoni.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńJak miło.. :)
UsuńWróciłaś ♥
OdpowiedzUsuńWróciłam <3
UsuńWróciłaś ♥
OdpowiedzUsuńMelduję się! :) :*
OdpowiedzUsuńCudownie, welcome back:*
UsuńPatrz.. jest 00:35, a ja siedzę i komentuję twojego bloga. Widzisz to poświęcenie ? :D
OdpowiedzUsuńEkhm Więc ten blog jest.. megasuperhiperaśniedobryzejbiściezajebisty i wgl i wgl :D
Więc ani mi się waż go kiedyś przerwać! Bo nogi z d... wiesz skąd powyrywam :P
Dobra, teraz mogę iść już spać :P
Buziooooooooooole misiooooooole <3 :)
+ co z tego, że mam obsuwę z komentowaniem o jeden dzień.. :D
UsuńWidzę słońce, widzę.. :*
UsuńHahahh, nie wyrywaj, chcę grać w siatkę! :cccc
Buziak:*
Jeej.! Wróciłaś jak świetnie <3 Czekan ;* / Izzy
OdpowiedzUsuńWróciłam, jestem i póki co nie uciekam.. :*
UsuńZaczyna sie ciekawie :D
OdpowiedzUsuńA gdy poczatek jest ciekawy to reszta tez :D zostaje i pozdrawiam :*